Fanblog Pete Doherty
- Mam synka o imieniu Astile, którego kocham - powiedział kiedyś Pete Doherty w wywiadzie dla Scotland on Sunday. - Chciałem go nazwać Pete, niemniej jednak ona [mama chłopca] wybrała inne imię. Z dzieckiem widuje się jednak rzadko, albo wcale. - Stosunki pośród mną a jego matką przenigdy nie były zażyłe - wyznaje Doherty. De facto. W wywiadach nigdy nie mówi o matce Astile'a "Lisa", a "jego matka". - Ja się nim nie zajmuję, ale moja rodzina jest fantastyczna. Kobiety i mężczyźni wokół niego skaczą. Zajmę się Astilem dopiero kiedy sam będę mógł stwierdzić, że kontroluję indywidualne życie. Kocham tego małego gościa. Pete wiele razy obiecywał już podobne rzeczy. Słynna była jego deklaracja, że nie zobaczy się z synem, póki nie uwolni się od narkotyków. To miało podziałać motywacyjnie. Miało...Takie mamy czasy, że związki wykluwają się przez Internet, pary zrywają ze sobą SMS-em, a wszyscy, których zżera tęsknota, produkują się i w sieci publikują swe wyznania. Taki metodę na uzewnętrznianie swych przeżyć znalazł Pete Doherty, który nadal nie ma możliwość się pogodzić z odejściem Kate Moss. Podobno po jej rozstaniu z Jamiem Hincem, Doherty desperacko woli powrotu ukochanej. Aktualnie dedykuje jej wideo, które zamieścił na You Tube. Muzyka jest chropawa, a film schyłkowy i niewiele optymistyczny. Prezentuje wnętrze lokalu Pete'a. A jak ma możliwość wyglądać dom nieszczęśliwie zakochanego, samotnego mężczyzny? Nieszczególnie. Czy serce Kate stopnieje? Fani muzyka są realistami. W jednym z komentarzy ktoś napisał: Raz na tydzień zatrudnij panią do sprzątania. Śmieci walające się po mieszkania nie pomogą wrócić Kate.
Adres www: http://136.205.237.181



